Forum klubu x1/9

Forum klubu x1/9

  • Nie jesteś zalogowany.

#51 2007-10-02 14:08:12

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

2 październik
Nie pisałem kilka dni, bo pod koniec września admin zablokowal mi konto. Z tego co wiem, przytrafiło się to samo HerBERTowi i Ryśkowi z Opola. Miałem zgłosić się do admina, to napisałem majla. Jak widać znowu mogę pisać, ale wyjaśnienia tej sytuacji nie ma. Więc nie wiem, czy pisałem zbyt frywolnie, politycznie, komercyjnie, za głupio lub za mądrze czy po prostu za dużo. Wg mnie wyczerpał mi się limit transferu (mam dużo fotek), ale wydaje mi się, że słowo wyjaśnienia byłoby potrzebne. Ponoć żyjemy w kraju cywilizowanym, a nie w jakimś barbarzyńskim miejscu z władzą absolutną adminów.
Teraz wracając do garażu. Malowania ciąg dalszy. Komory pod reflektorami, i komora chłodnicy pomalowane srebrnym stalochronem. Zostanie położyć warstwę Auto-Bitu tak gdzie uderzają kamienie i koniec. Do tyłu już założyłem plastikowe nadkole, zajmowały za dużo miejsca w garażu.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/270907d.jpg
Nauczyłem się robić zaślepki do różnych dziur w pudle. Oczywiście oryginałów nie dostanie się. Jest tych dziur co niemiara, okrągłe, eliptyczne i w kształcie stadionu. Okazało się, że z gumy o grubości 4mm zbrojonej materiałem, przy pomocy szlifierki z cienką tarczą można to zgrabnie zrobić. Ani razu nie poszlifowałem sobie palców img/smilies/smile. Wcześniej nasikałem do środka Fluidolu MF. Poszły już dwie butle po 400ml.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/270907a.jpg
Poskładałem też mechanizm z rolkami do linki ręcznego hamulca i przykręciłem na miejsce. Chciałem zrobić zdjęcie, ale wszystko wyszło czarne. Ten sam problem, co z fotografią czarnego kota. Oko widzi więcej niż aparat.
Przechodząc ostatnio koło sklepu motoryzacyjnego, który w Gliwicach był od zawsze, tzn. od czasu kiedy to miasto przestało się nazywać Gleiwitz, wstąpiłem i spytałem się czy mają coś z zawieszenia do Fiata X. Ponieważ odpowiedzią były bardzo okrągłe oczy ekspedienta, spytałem się czy mają stare katalogi. Mieli, zaczęliśmy je przeglądać i okazało się, że jest Fiat X i są różne rzeczy do przedniego zawieszenia (kolumn nie było, niestety). Były tuleje gumowo-metalowe do przednich wahaczy, więc je zamówiłem i za dwa dni odebrałem. Niestety były to tylko gumy. Tulejki metalowe musiałem zamówić u mojego tokarza. Fachowca dopadła jednak choroba i będą te tuleje dopiero w przyszłym tygodniu. Nie dość, że małymi krokami idzie się do celu to jeszcze w żółwim tempie. Ale są inne prace przy X-sie.
Na koniec zapraszam na stronę YT http://www.youngtimer.pl/board/viewtopic.php?id=2794
są tam fotki z fajnej imprezy na której byliśmy Fordem. Acha, trzeba pojść na koniec opisu.

Ostatnio edytowany przez Senior (2007-10-02 14:15:02)

Offline

 

#52 2007-10-03 18:12:41

jankiel
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Witam Seniora.Ładnie.Pozdrawiam-jankiel.

Offline

 

#53 2007-10-04 21:11:21

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

4 październik.
Wróciłem dzisiaj z garażu bardzo zadowolony z bilansu robót. Przednie nadkola założone, od razu zrobiło się więcej miejsca w garażu. Nowa maglownica przykręcona z powrotem do pudła. Dorobiłem i założyłem obejmy rur z płynem chłodzącym. Rury są wygięte i zaczynały się obracać naciągając gumowe węże do chłodnicy. Jak auto poszło do blacharza kazałem dospawać z kątownika taki element mocujący z czterema śrubami. Teraz do tych śrub przykręciłem obejmy. Jeszcze tylko zostało uszczelnienie wejścia rur do kanału. Założyłem na próbę chłodnicę. O dziwo wszystko pasuje i nie lata. Do dźwigni hamulca ręcznego dorobiłem wyłącznik do lampki sygnalizującej zaciągnięty hamulec. Po oryginalnym zostały tylko jakieś szczątki, które wyciąłem kątówką. Na dźwignię założyłem rączkę z osłoną z Taunusa. Napis FOMOCO jest pod spodem i go nie widać, a stylistycznie pasuje do X-sa. HerBERT widział tą osłonę i też mu się podobała. Jutro zrobię zdjęcie to pokażę, i zobaczymy jak się będzie podobało innym. Pomalowałem zamknięcie otworu w tylnej przegrodzie, to co dostałem od HerBERTa i listwę która trzyma dolną uszczelkę tylnej szyby. Przy czyszczeniu tej listwy ze starej farby okazało się, że pod powierzchnią jest ognisko korozji, które wyżarło blachę na głębokość z 0,3mm. Fakt, jest miejsce gdzie może trzymać się wilgoć, ale żeby tak głęboko wyżreć blachę, to jak długo to trwało.
Najbliższe dni będą stracone dla garażu, bo mam obowiązki rodzinno-towarzyskie, a w sobotę jedziemy Fordem na Adventure Rally do Krakowa. Muszę uregulować z Antkiem wygraną w moim konkursie sprzed kilku miesięcy img/smilies/smile

Offline

 

#54 2007-10-04 21:20:52

leon
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Senior od czego wykorzystaleś nadkola plastikowe jeśli mozna wiedzieć.

Offline

 

#55 2007-10-04 21:42:31

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Nie wiem. Już były jak kupiłem Diabełka. Sam byłem ciekawy i przy myciu szukałem jakiś napisów, ale poza PP, PL,TP i TL nic nie znalazłem. Z tyłu to zresztą były założone odwrotnie, prawy na lewą stronę. Wydaje mi się, że z Fiata 127, 128 powinny pasować. My mamy w Gliwicach dużą giełdę samochodową i jak szukałem nadkoli do Forda to każdy mówił, proszę przyjechać, coś dobierzemy.

Offline

 

#56 2007-10-09 10:57:17

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

9 październik.
W garażu zastój. W sobotę byliśmy na Adventure Rally. Parę fotek i krótki opis można znaleźć na YT. Trzeba przejść na koniec. http://www.youngtimer.pl/board/viewtopic.php?id=2794
Chyba na tym byśmy zakończyli ten sezon, zresztą bardzo bogaty w imprezy.
W niedzielę byłem w Częstochowie, gdzie tajemniczy Pan Janek uszczęśliwił mnie czterema kawałami solidnego żelastwa, zadowalając się w zamian paroma kolorowymi papierkami z wizerunkiem jakiegoś faceta z koronie.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/Zelaztwo.jpg
Tylne wahacze nie pogięte, z powierzchniową korozją, oryginalnie  przynitowane sworznie są bez luzów, tylko gumowa osłonka jednego do wymiany. Tuleje gumowo-metalowe też do wymiany, ale to są drobiazgi.
Przednie kolumny zdrowe, z dobrymi amorami, sprężynami, osłonami i górnymi poduszkami. Poczyścić, pomalować i zakładać.
W poniedziałek byłem z kolei w Bielsku-Białej. Przy tej okazji odwiedziłem Pana Balickiego w jego Muzeum Pojazdów Zabytkowych. Tam to mają kolekcję Oldtimerów. Jak ktoś będzie w BB to koniecznie zaglądnijcie na Kazimierza Wielkiego 1. Warunki do prowadzenia restauracji starych pojazdów wymarzone. Głównym powodem tej wizyty to był materiał na podsufitkę do naszego Garbusa. Oryginalny, dziurkowany materiał.
Teraz zaległa fotka hamulca ręcznego.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/Reczny.jpg
Ciekaw jestem Waszego zdania.
Tokarz był chory cały tydzień, dopiero dzisiaj mam odebrać tuleje to może wreszcie skompletuję przednie wahacze.

Offline

 

#57 2007-10-11 21:31:55

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

11 październik
Odebrałem od tokarza tuleje, zrobił pięć sztuk, dwie poszły do mojego, dwie pójdą do HerBERTowego, a jedna w zapasie. Cena jak zwykle, na 1/2 litra z zagrychą. U kolegi w warsztacie tuleje zostały wciśnięte w gumy. Kolega ma ręczną praskę do zakładania tuleji. Ponieważ tokarz zrobił stożkowego pilota to zakładanie poszło bez problemów. Zaraz też pomalowałem wahacze srebrnym stalochronem. Dzisiaj mogłem wahacze założyć do pudła i połączyć je z drążkiem reakcyjnym. Pomyśleć, że w pierwszym odruchu chciałem te wahacze wywalić na złom.
Byłem też dzisiaj w Zabrzu, w hurtowni elementów złącznych. Dobrze, że małżonka pojechała do swojej Mamy, czyli mojej Teściowej, bo informacja, że jadę do sklepu ze śrubkami doprowadza ją zawsze do białej gorączki. No ale bilans wyglądał tak: nakrętki M12x1,5 do skręcenia przednich kolumn, M10X1,5 do mocowania wahacza, M12x1,25 i M8x1,25 do skręcenia wahacza z drążkiem. Do tyłu są potrzebne nakrętki M14x1,5. Wszystkie z kontrą. I wszystkie mieli !!! Z głupia frant spytałem się, czy nie mają plastikowych kapturków na nakrętki M6. Na jakimś zdjęciu w necie widziałem takie zabezpieczenia nakrętek mocowania kolumn. Mieli, 100 szt. za 15 zł, czarne. W Praktikerze sprzedają to na sztuki po 1,50 zł. To się nazywa zyskowność. 1000%.
Najwięcej naszukałem się gumowej osłonki do sworznia tylnego wahacza. Były albo małe, takie do Malucha, albo duże z ciężarowych. W końcu kupiłem cały sworzeń i przełożyłem osłonę. Zabezpieczyłem sworznie i mogę zawieźć wahacze do piaskowania.
Po rozebraniu ostatnio kupionych przednich kolumn okazało się, że sprężyny mają o jeden zwój mniej. Po umyciu okazało się, że kolumny były pomalowane jakąś czarną farbą, chyba olejną. W każdym razie pod spodem były resztki oryginalnej (?) farby niebieskiej i dużo "rudej". Czarna była położona bezpośrednio na rdzę img/smilies/smile W każdym razie szczotka na kątówce poradziła sobie z farbą i z rdzą. Kolumny są już pomalowane na srebrno młotkowo. Ta farba jest super, maskuje wszelkie wżery po korozji. Jutro je poskładam, bo muszę oddać ściski do sprężyn.
Na spokojnie zabrałem się za zwrotnice. W każdej łożyska wydają inny dźwięk. Od chrobotania do mlaskania. Widać z tego, że trzeba będzie je wszystkie rozebrać i dopiero wtedy podjąć decyzję co dalej. Te chroboczące to pewnie trzeba będzie wymienić. W Łabędach jest hurtownia łożysk z której jeszcze nigdy nie wyjechałem z pustymi rękoma. W Fordzie, w przednim kole łożysko miało kwadratowe wałki. W serwisie Forda zaśpiewali cenę: 57 zł, za napis Fomoco. W tej hurtowni powiedzeli, że oryginału to oni nie mają, ale mają czeski zamiennik, za 8 zł (słownie: osiem złotych). Na moją wątpliwość, co do trwałości, pani otworzyła katalog i stwierdziła, że nośność statyczna jest taka sama, a nośność dynamiczna czeskiego łożyska jest wyższa. Na razie jeżdzi.
I tak powoli do przodu. Zdjęcia będą, jak będzie kompletne zawieszenie. Zeby mnie znowu admin nie zawiesił.

Offline

 

#58 2007-10-14 10:05:08

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

13 października
Piszę w niedzielę rano, bo w sobotę byłem zbyt zmęczony garażową robotą. Ale bilans jest fajny. Zwrotnice zawiozłem do kolegi, który prowadzi warsztat samochodowy. Najpierw bardzo się zdziwił, że w aucie są cztery zwrotnice, potem zaczęliśmy je badać. Tylne przeszły test. To były te w których łożyska mlaskały, no bo są wahliwe. W jednym z przednich łożyska są ewidentnie do wymiany, a drugie, które z kolei ciężko się obracało, trzeba rozebrać i zobaczyć co w nim "piszczy". Skoro tylne zwrotnice są OK to zaraz je pomalowałem. Ale i tak nic nie mogę składać, bo do przodu nie ma gotowych zwrotnic, a do tyłu nie ma gotowego wahacza. Zabrałem się zatem za wykładzinę izolującą na przegrodzie pomiędzy kabiną i silnikiem. Jakiś czas temu kupiłem na Allegro arkusz takiej wykładziny. Szybko przyszedł, był zwinięty w rulon, wsadziłem go do tapczanu i czekał na swoją chwilę. Wczoraj rozwijam papier i widzę, że wykładzina jest popękana w paru miejscach. Próbuję ją rozwinąć, a ona się kruszy w drobne kawałeczki, które trzymają się tylko na włókninie. Przecież cały czas leżała w temperaturze 21 stopni. Teraz nie wiem czy przyszła już połamana, czy z tego że leżała zwinięta zrobiła się taka łamliwa. Oczywiście facet dostał pozytywa, bo szybko przysłał. W każdym razie nadal oferuje te wykładziny na Allegro. Tyle, że jeśli ona jest taka krucha to jak ją założyć do auta? Przecież trzeba z nią trochę powywijać. Jak mnie złość opuściła to zacząłem kombinować. Na wiosnę w Fordzie zakładaliśmy wygłuszenie, został kawałek wykładziny włókninowej. Kiedyś kupiłem samoprzylepne maty z folią aluminiową do wytłumienia pokrywy silnika. Tyle, że w Fordzie sama maska jest tak ciężka, że trzeba mieć sporo krzepy, żeby ją podnieść, a teraz jeszcze te ciężkie wykładziny. W sumie daliśmy sobie spokój, a maty w arkuszach 0,5x0,25m leżały sobie w zimnym garażu. Wyciągnąłem je i widzę, że pomimo, że mają temperaturę około 8 stopni, tyle było wczoraj, to wcale nie mają ochoty na łamanie. No to zabrałem się za wykładzinę wg mojego pomysłu. Najpierw matę z włókniną przyciąłem do właściwego kształtu. Zajęło mi to trochę czasu, bo tyle tam jest wycięć i otworów, potem podgrzewałem elektryczną opalarką wykładzinę włókninową i arkusz z folią i naklejałem jedno na drugie. Na koniec wyciąłem w macie z folią zbędne fragmenty, wg szablonu z maty włókninowej i przymierzyłem do auta. Efekt jest widoczny na fotce.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/131007a.jpg
Grzebiąc w skarbach znalazłem prawy dyfuzor i też go zaraz przykręciłem.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/131007b.jpg
Teraz mam pytanie, czy ktoś nie ma takiego dyfuzora do lewej strony. Może być połamany, z urwanymi uszami. Ja sobie z tym dam radę, a płacę żywą gotówką.
Z tym dyfuzorem to była fajna historia. Dotarłem do człowieka, którzy miał duży garaż pełen części do X-sa. (Do Leona, to było w Piasecznie i coś mógł, to już tam kupiłeś img/smilies/smile, zresztą tam się poznaliśmy ) Wśród  elementów był ten dyfuzor, ale nikt nie wiedział gdzie się go zakłada. Dopiero w domu zacząłem poszukiwać miejsca gdzie go można przykręcić i znalazło się. Jest taki test jak dzieci przyjmują do przedszkola, trzeba włożyć odpowiedni klocek do właściwej dziurki, zresztą jak przyjmują do policji to też jest taki test. No może są inne klocki i inne dziurki, ale zasada jest taka sama. Jak widać jest to potrzebna umiejętność img/smilies/lol

Ostatnio edytowany przez Senior (2007-10-14 10:11:12)

Offline

 

#59 2007-10-14 12:36:19

invisibleman
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Nie żebym się czepiał, ale widać dziury na przewód do nagrzewnicy i blachy mocującej cewkę.

Offline

 

#60 2007-10-14 13:55:01

czeres
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Gdzie kupiłeś maty wygłuszające?

Offline

 

#61 2007-10-14 18:47:31

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Do Invisi.. Chyba Ci zjadło nie img/smilies/smile Więc faktycznie NIE widać bo ich jeszcze nie ma. Zrobienie dziury do nagrzewnicy to nie jest problem, ale przy okazji mam pytanie, czy tam jest jakaś przelotka, czy rura po prostu przechodzi przez ścianę. Bo u mnie ta rura po prostu przechodziła. Natomiast nie miałem blach do mocowania cewki, taka była uroda tego auta, i wymyśliłem, że zamocuję ją na tzw. łącznikach, czyli sześciokatnych bardzo wysokich nakrętkach, mają chyba ze 25 mm i można do nich wkręcać z obu stron śruby.
A przy okazji, jakie są szanse na pompę sprzęgłową? Jeszcze mogę trochę poczekać, ale kiedyś nadejdzie ten dzień...
Do Czeres. Maty włókninowe kupiłem w sklepie JKK. Za dziwnie tanie pieniądze. Firma JKK ma stronę internetową z chemią budowlaną, nie należy się tym przejmować tylko poszukać adresów ich sklepów. To jest mój główny dostawca gum, elementów gumowych, uszczelek z metra, np. drzwiowych i bagażnikowych, węży, itp. drobiazgów. No i widzę sklep z okna img/smilies/smile Natomiast matę z folią aluminiową kupiłem na Allegro. To jest pieruńsko ciężka rzecz i najtańszy jest kurier.

Offline

 

#62 2007-10-14 19:52:25

invisibleman
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Jest gumowa przelotka - zapobiega przetarciu się przewodu gumowego. Pompa sprzęgłowa...... na razie czekam, jak za dwa tygodnie nie dostanę konkretnej odpowiedzi to chyba odpuszczę (i poszukam gdzie indziej:)).
ps.
jak masz wersję 2 to cewka była też chyba mocowana ukośnie na tej blasze z otworami (nad dyfuzorem - druga fotka).

Ostatnio edytowany przez invisibleman (2007-10-14 19:55:55)

Offline

 

#63 2007-10-14 20:25:34

leon
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Witam Senior!

Miłe spotkanie , ładnie trafiliśmy do niezłego składu części do xsa. Troszkę mnie uprzedziłes img/smilies/smile
Troszkę wyczyściliśmy składzik ha ha ha ha.

Offline

 

#64 2007-10-16 22:27:02

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

!6 październik
Otwór na rurę do nagrzewnicy zrobiony, przelotkę znalazłem w skarbach z rozbiórki, wystarczyło usunąć kilka warstw farby. Trochę więcej roboty było z gumą zamykającą otwór do zbiornika paliwa, tą przez którą wychodzą rurki poboru i powrotu benzyny. Była cała pokruszona, chociaż były wszystkie części. Blacha w środku była mocno zardzewiała. Wyciągnąlem ją, oczyściłem i pomalowałem Corr-Activem. Gumę umyłem, usuwając mnóstwo rdzy z jej środka. Po wysuszeniu włożyłem do środka blachę i przy pomocy kleju cyjanopanowego zacząłem sklejać kawałek po kawałku. Oczywiście parę razy przykleiły mi się do niej palce, ale w końcu odtworzyłem ją. Po przymiarce okazało się, że otwory na rurki i na kabelki do wskaźnika poziomu paliwa i rezerwy zupełnie nie pasują. Chyba zbiornik wylądował w trochę innym miejscu niż poprzednio. Nie zostało nic innego jak wycięcie w pracowicie sklejonej gumie dużego otworu i zrobienie z okrągłego kawałka gumy zaślepki. Przy okazji dałem dwa krótkie przewody zakończone gniazdkiem. Teraz będzie można do gniazdka podłączyć kable idące do zegarów.
Tylne wahacze są wypiaskowane i pomalowane Anti-Correm. Została jedna tulejka gumowo-metalowa do wymiany lub uda się wybić tkwiącą w niej śrubę. Niestety tulejek o takich rozmiarach obecnie się nie robi i jak nie uda się wybić śruby to muszę zawieźć wahacz do Rudy Śląskiej do firmy Ted Gum, w której dorabiają każdą tulejkę.
Zabrałem się za nagrzewnicę i tutaj czekała na mnie przykra niespodzianka. W środku było pełno tłustego błota. Po usunięciu, znowu byłem wypaprany po łokcie, okazało się, że elementy blaszane są ostro zaatakowane przez rudą. Musiałem roznitować ją na czynniki pierwsze i znowu czyścić i czyścić i malować i malować. Na razie Anti-Correm. Potem położe stalochron. Do nagrzewnicy kupiłem zawór z Łady, miałem z F125p, ale teraz coś mi nie pasują wyjścia i podłączenia cięgna sterowania. Ze starym zaworem można było podłączyć węże, ale już nie dało się założyć cięgna. Aby włączyć grzanie trzeba było głęboko siegnąć pod deskę i zespośrednio przełączyć zawór. W Heynesie nie ma w ogóle układu nagrzewnicy. W ogóle opis X-sa jest dość dziurawy, jak na to wydawnictwo. Mam też opis Capri, ale tam było wszystko dokładnie rozrysowane. Tyle że opis dotyczył silników rzędowych, ale pudło, zawieszenie, układ kierowniczy itd. to było OK.
No i tak powoli do przodu.

Offline

 

#65 2007-10-17 18:23:43

czeres
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Chciał bym kupić tulejki do tylnego wahacza komplet na jeden i drugi. Może macie jakąś metę gdzie można to kupić?

Offline

 

#66 2007-10-17 18:51:38

herBERT
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Sa  na Ebayu.
Kupiłem komplet 4szt. za 10 Funtów i chyba 4 Funty przesyłka z Wegier.

Offline

 

#67 2007-10-17 20:47:31

czeres
Użytkownik

Re: Raport garażowy

to ile to zł? 4 szt. to komp. do obydwu wahaczy? nie powinno być 6?

Offline

 

#68 2007-10-17 21:20:43

herBERT
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Zobacz  zdjecia Seniora powyzej,
Sa tam pokazane wahacze tylne,
Wahacz mocowany jest w dwóch punktach do karoserii.
1 Funt to ok 5,50zł.

Offline

 

#69 2007-10-17 22:21:11

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

17 październik
Zawiozłem nagrzewnicę do firmy w Sosnicowicach, do soboty dorobią mi króćce. W lewym wahaczu nie udało się wybić resztek śruby. Rdza daje połącznie tak mocne jak spawanie img/smilies/smile Skończyło się na wybiciu tulejki. Pilnik, majzel czyli przecinak i młotek były w działaniu. Przy okazji wyszło, że śruba była zwykła, budowlana. Można ją było spokojnie wiercić. Jutro wahacz zawiozę do Rudy Śląskiej do firmy która dorabia tulejki na każdy wymiar. Ciekaw jestem ile oni sobie zaśpiewają za tulejkę.
Zabrałem się za prawy wahacz, który był gotowy do zakładania. Wkładam i wkładam i nie mogę włożyć w uszy. Przyniosłem stary wahacz, przykładam i kurcze blade jest różnica z 5 mm. Nowy wahacz jest w tulejkach szerszy. Zgłupiałem. Nowy wygląda na nietknięty, stary natomiast był nieźle zmaltretowany. Pewnie był strzelony. Przednie ucho widać, że było spawane, ale cała jego okolica była naprawiana. No i teraz jestem w kropce. Zaniosę je do blacharza może coś wymyślimy. Ile jeszcze będzie pułapek po drodze? Dla poprawienia sobie humoru przyniosłem przednie kierunkowskazy i tylne lampy. Założyłem na próbę i zaraz mi się nastrój poprawił. Dawno temu pomalowałem odbłyśniki chromem w spraju i teraz jest jak znalazł. Auto jak ma lampy to od razu lepiej wygląda.

Offline

 

#70 2007-10-20 22:51:36

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

20 październik
Tylne lampy zespolone założone, lampy oświetlenia tablicy rejestracyjnej też i podkładka pod tablicę. Pomimo wielu starań nie udało mi się zdobyć oryginalnych lamp oświetlenia tablicy. Założyłem uniwersalne, które znalazłem w sklepie z częściami do TIRów img/smilies/smile Wydaje się, że dość fajnie udają oryginały.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/201007a.jpg
Odebrałem nagrzewnicę. Prawie zrobili tak jak chciałem. Ale znaleźli dodatkowe sprężyste spinki do połączenia góry z dołem, miałem tylko dwie, więc za bardzo nie marudziłem. Zmontowałem z powrotem wszystkie jej elementy blaszane i plastikowe i podłączyłem cięgna. Kurcze, o mało sobie oka nie wydłubałem tymi drutami. O dziwo wszytko chodzi, klapki się otwierają, zawór zamyka przepływ. Dziwnie dobrze szło do momentu zamontowania nagrzewnicy w pudle. Okazało się, że jednak jest kolizja pomiędzy zaworem a listwą mocowania schowka. Niedużo, z 5 mm, ale nie da się założyć nagrzewnicy. Pudło schowka, na szczęście, było na wierzchu moich skarbów, a w nim elemenenty mocowania. Po obróceniu zawiasu o 180 stopni można było odciąć część listwy i nagrzewnica wylądowała na miejscu.
Odebrałem od blacharza tylny wahacz, ten, który był za szeroki. Był, bo teraz pasuje jak ulał do uszu w pudle. Na wahaczu żadnych śladów jakiegoś gwałtownego postępowania. Pytam się jak to zrobili, a blacharz z tajemniczym uśmiechem mi mówi, że mają swoje sposoby. Nie dochodziłem jakie.
Rozebrałem też mechanizm wycieraczek. Na elementach są ślady spawania, czyżby to nie był oryginał? Co prawda elementy są sygnowane Magneti-Marelli. Cięgna były dość zrudziałe, więc znowu szczotka do wiertarki, okulary ochronne na nos, rękawice na dłonie i do roboty. Ale są już pomalowane i czekają na zmontowanie. Rozebrałem też silnik, nasączyłem olejem filc przy łożyskach, wymieniłem smar w przekładni ślimakowej i poskładałem z powrotem. Ciekaw jestem czy będzie chodził i czy będzie zatrzymywał się w jednym położeniu. W Garbusie mechanizm jest tak skomplikowany, że z Juniorem przez trzy dni kombinowaliśmy jak to poskładać i podłączyć. No, ale przy rozbieraniu Grabusowych wycieraczek mechanizm rozsypał się nam i nie było wiadomo co jest do czego.

Offline

 

#71 2007-11-21 21:25:46

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

21 listopada
Kurcze.. co z tym serwerem. Fotki mam na serwerze który NIE MA awarii, a przynajmniej użytkownicy o tym nie wiedzą, ale pisanie było z potrzeby chwili. Od dzisiaj piszę w Wordzie, potem wklejam na forum. Przynajmniej zostanie u mnie kopia, do awarii mojego komputera img/smilies/smile, tyle, że mam kilka komputerów, taki zawód, i czasem kopiuję pliki między nimi.
Przypominam zatem, że w diabełku jest poskładane tylne zawieszenie.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/251007a.jpg
i diabełek dostał tylne kopytka i stoi na nich solidnie. Nie ma już kobyłki, którą jeszcze widać na kolejnej fotce tyłeczka z kratką i tylnym spojlerem.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/041107b.jpg
Z przodu jest założona chłodnica ze zbyt głośnym wentylatorem, więc pewnie będzie jeszcze wyciągana. Ale za to została zrobiona przednia kratka, która wygląda bardzo ładnie, moim zdaniem.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/091107a.jpg
Ponieważ majster wymienił łożyska w przednich zwrotnicach to i przednie zawieszenie zostało poskładane. Trzeba tylko podłączyć miedziany przewód hamulcowy.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/191107a.jpg
Żeby go podłączyć poskładałem wspornik pedałów. Było to możliwe, bo HerBERT kupił na eBayu pompy sprzęgła.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/191107b.jpg
Kopiąc w pudłach z częściami w poszukiwaniu sprężyny pedału sprzęgła znalazłem dwie lampki oświetlenia tablicy rejestracyjnej. Nówki. Sprężyny nie znalazłem. Gdzieś się cholera schowała.
http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/201107a.jpg. Są zaokrąglone, ale fajnie wyglądają na tyłeczku. Jak kto chce to mogę wysłać za browar. Rany, ale się spiję, jak mi wszyscy dłużnicy postawią browara img/smilies/smile
No a dzisiaj wróciłem z Łodzi, gdzie odebrałem przednią szybę. Całą, tylko trochę porysowaną wycieraczką pasażera. Kierowca ma dobry widok. Jak będę woził laski, to mają patrzeć we mnie jak w obraz, a nie przez szybę. A poważnie to mam nadzieję, na spolerowanie tego, chociaż trochę.
Do Jankiela.
Jak nie zbiję przy wkładaniu nowej szyby to masz prawo pierwokupu mojej starej szyby. Jest w niej pęknieta wewnętrzna warstwa w lewym górnym narożniku. Jak kupowałem X-sa to w górnych narożnikach były naklejone czarne kawałki folii. Wyglądało ta na bajer tuningowy i nie zauważyłem pęknięcia. Na pewno jest lepsza od Twojej.

Ostatnio edytowany przez Senior (2007-11-21 21:35:35)

Offline

 

#72 2007-11-21 21:32:53

irocrow
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Senior masz racje maja potrzeć na Ciebie i podziwiać Cię bez reszty!!! a nie potrzec na szybki i inne bajery!!!img/smilies/smileimg/smilies/smile

Offline

 

#73 2007-11-22 20:14:06

jankiel
Użytkownik

Re: Raport garażowy

Witam Seniora.Dziękuję za pamięć o mojej szybie.Ustawiam się jako pierwszy w kolejce
do licytacji.Ja ,jak mój nick wskazuje /jankiel-od żyda jankiela co cymbalistów było wielu,ale żaden nie zagrał tak przy jankielu-czy jakoś tak- Pan Tadeusz/z góry pytam ile i czemu tak drogo?.
               Gdybyś się nosił z ew.zamiarem sprzedaży swojego X-a /wg.priva/,to byłbym
zainteresowany.
            Kurcze,tak ładnie opisałeś ostatnio jak zdjęcie umieśćić na forum,miałem to wydrukować i przećwiczyć,i uciekło.Daj kiedyś w wolnej chwili tutaj albo na priva raz jeszcze.

                                Pozdro  jankiel /nieżyd/

Offline

 

#74 2007-11-22 21:43:50

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

No to jeszcze raz. Ćwiczenie czyni mistrza.
1. Fotki wsadzasz na darmowego serwera dla fotek. Jest tego trochę.
2. Kopiujesz link do fotki. Zawsze zaczyna się od http://...Ma to być link, a nie jakaś inna rzecz.
W tekście postu piszesz linijkę:
[img]treść linku[/img].
Zawsze ma się zacząć od [img]i skończyć[/img], no i to wszystko. Nawet wyszło krócej niż poprzednio. Pamiętaj o przycisku "Podgląd". Warto go użyć zanim puścisz post na forum.
W garażu zero roboty. Tak mnie przycisnęło zawodowo, że nawet nie wypakowałem szyby z auta. Nadal jest w bagażniku.

Offline

 

#75 2007-11-25 22:53:50

Senior
Użytkownik

Re: Raport garażowy

25 listopada
W Heynesie na stronie 102 jest rysunek, a na stronie 103 jest zdjęcie, gdzie widać, że pod pompą sprzęgła jest jakaś osłona. Do tego we wsporniku pedałów są otwory, do których ta osłona chyba była przykręcana. Otwory są po obu stronach wspornika, co wskazuje, że również pod pompą hamulcową była osłona. Jej obecność jest w pełni uzasadniona, bo w razie posikania pompy nie będziemy mieli poplamionych spodni. A propos sikania przypomniał mi się stary kawał, jak baca pytał juhasa czy wie do czego jest dyszel. „Do kierowania wozu” odpowiedział młody. Baca pokiwał głową i rzekł, 'Tyż, ale tyż do sikania” Widząc zdziwioną minę juhasa, wyjaśnił. „Widzisz jakeś młody to sikos pod dyszlem, co by se oczu nie zapryskać, a jak mos moje lata to sikos przez dyszel, co by se kierpców nie pomoczyć”. No więc aby nie mieć mokrych kierpców postanowiłem osłony dorobić. Nie mając wzorca, bo u HerBERTa też nie było tych elementów postanowiłem coś stworzyć własnego. W sklepie z armaturą nabyłem krótki kawałek rynny img/smilies/smile o średnicy 80mm. Z tej rynny wyciąłem dwa kawałki które przymocowałem pod pompami, korzystając z gotowych otworów. Za fotce fajnie to widać. http://i158.photobucket.com/albums/t116/Senior49/Nasz%20X/251107a.jpg
Widać, też sprężynę pedału sprzęgła. Nową, kupioną za 2 zł, bo starą wcięło na amen.
Zabrałem się też za pedał gazu. Oczywiście oryginalnej nakładki gumowej nie mam, więc zrobiłem blaszkę pod gumke z pedału z malucha. Jest tak zrobione, że jak kiedyś się trafi oryginalna nakładka to mogę ją założyć.. Nie wiem czemu, ale do końcówki na którą wchodzi oczko linki gazu była przyspawana nakrętka. Z kolei do tunelu był przyspawany kawałek blachy z otworem. Podrapania wokół otworu wskazywały na mocowanie sprężyny, tyle, że nie bardzo było wiadomo gdzie był zamocowany drugi koniec. Kiedyś kupiłem na Allegro linkę do otwierania bagażnika z DF i okazało się, że jest ona zakończona ślicznym oczkiem. Nie zostało mi nic innego jak z dentystyczną precyzją obciąć zbędną nakrętkę i odtworzyć końcówkę. Udało się. Mam  załatwione mocowanie linki gazu. Została mi jeszcze do zamocowania sprężyna powrotna. Miałem kupioną sprężynę z Malucha i okazało się, że wystarczy w odpowiednim miejscu tunelu wywiercić otwór i wkręcić dłuższą śrubę, aby założyć maluchową sprężynę i pedał sam będzie wracał do położenia zerowego. Ostatnim elementem był ogranicznik skoku pedału. Ponieważ nie znalazłem u siebie żadnego zderzaka, z wyjątkiem sytuacji kiedy pedał opiera się o podłogę, postanowiłem dodać regulowany zderzak. Do dźwigni zostanie przyspawana długa nakrętka, a śruba zamkowa będzie służyła za zderzak. W Fordzie przy pierwszej próbie układu sterowania gaźnika, oczywiście urwałem linkę, bo nie ustawiłem ogranicznika skoku. A urwana linka gazu może być źródłem ciekawych doświadczeń. W cywilnym aucie, zresztą w wyższej półki, miałem taką sytuację. Stoję na czerwonym świetle, obok stoi kaszlak, który co chwilę porykuje silnikiem. W środku mam wesołe towarzystwo, które mówi: „Ale byłby numer, jakby cię wziął na starcie”. No więc, podpuszczony, czekam na zmianę świateł, zielone, gaz, sprzęgło i wtedy pedał gazu wpada mi do podłogi, a auto, na szczęście dysponując dużą mocą, na biegu jałowym powolutku rusza spod świateł. W pierwszym momencie, nie wiem co się dzieje, szybko włączam awaryjne i na takim pyrkoczącym silniku zjeżdżam na bok. Po ustaleniu, że autor w/w słów prorokiem nie jest zaczynamy badanie. Ewidentnie silnik nie reaguje na pedał gazu. Dzwonię do serwisu, auto jest na gwarancji. Trzy razy muszę powtarzać, że wiem który pedał jest od czego, ponieważ serwisant mówi, że w tym aucie linka gazu, NIE MOŻE się urwać, więc pewnie poszła linka sprzęgła. Do tego nie ma wozu serwisowego, aby mnie odholować, a do domu było kilkanaście kilometrów. Dzwonię po rodzinę i jadę na sznurku za starym Poldkiem od razu do serwisu. Na drugi dzień telefon z serwisu: „Proszę Pana to faktycznie jest linka gazu, ale tego elementu nie ma w żadnym serwisie w Polsce, musimy sprowadzić ją od producenta” Pytam się jak długo to potrwa, „około dwóch tygodni”. I co, samochód będzie u was stał? W odpowiedzi słyszę: „A nie, auto może Pan już zabrać, nasi serwisanci są wychowani na maluchach i wiedzą jak z takiej sytuacji wybrnąć” Na nową linkę czekałem sześć tygodni, bo najpierw przyszła linka sprzęgła. Po prostu w tym aucie linka gazu NIE MOŻE się urwać, wiec producent podejrzewał niedostatki językowe w zamówieniu. Acha, auto jest francuskie.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo